• Myśli rozczochrane,  Wiersze

    Chwilo trwaj…

    Nie wiem, czy to wszystko przez ciągnącą się zimę, która, mam wrażenie, trwa już zdecydowanie za długo, czy po prostu taka moja natura, ale ostatnio dopadła mnie melancholia i jakaś niewypowiedziana tęsknota. Zawsze miałam tendencję do nadmiernego rozmyślania, ale ostatnio coraz częściej odpływam w bliżej nieokreślone zakamarki mojej duszy. Przeglądając zdjęcia z dzieciństwa, po raz enty zdałam sobie sprawę z tego, że czas płynie tak szybko. Za szybko… A my, zagonieni, z głową rozmyślającą o kolejnych obowiązkach i jutrzejszym obiedzie, tak często nie potrafimy cieszyć się chwilą, która właśnie trwa. Ciągle jest coś ważniejszego, co wymaga naszej uwagi, że te drobne momenty, z których przecież składa się nasze życie, jakoś…

  • Opowiadania

    Pogoń #5

    Dziś zapraszam Was na piątą część przygód zapracowanej Ewki 🙂 Ta seria powoli dobiega końca – myślę, że napiszę jeszcze dwie-trzy ostatnie części przygód tej bohaterki. Chyba, że wolicie, aby Ewka została z nami na dłużej? Dajcie znać w komentarzach 🙂     Natarczywy dźwięk budzika wyrwał Ewkę z głębokich rozmyślań. Spojrzała na zegarek – za dwadzieścia ósma. Powinna być już w drodze do pracy. Zaklęła siarczyście pod nosem i pośpiesznie wstała. Pół nocy nie spała – męczył ją potworny ból brzucha i bliżej niezidentyfikowany niepokój. Przewracała się z boku na bok, jakby wisiało nad nią coś złego. Co prawda gardziła ludźmi, którzy wierzyli w jakieś durne zabobony, ale nie…

  • Opowiadania

    Pogoń #4

    Wczoraj obiecałam sobie, że dzisiaj będzie dzień offline. Ostatnio miałam dość intensywny czas, więc chciałam trochę odpocząć, zebrać myśli i zastanowić się nad dalszymi historiami na bloga. „Niestety”, już po leniwym śniadaniu zaparzyłam sobie kawę i jakoś tak od niechcenia włączyłam laptopa; serce szeptało: no weź coś napisz, przecież wiem, że masz na to ochotę. No i poległam. Mam nadzieję, że Wy również jesteście ciekawi, co się dzieje u Ewki, bo to właśnie jej historia żyje we mnie od kilku dni i często rozmyślam, jak pokierować jej życiem. Ale nie ma co planować, w końcu każde opowiadanie powstaje spontanicznie, więc sama nie wiem, co się dzisiaj wydarzy 🙂 Zapraszam Was…

  • Opowiadania

    Pogoń #3

    Kochani, dzisiaj zapraszam Was na trzecią część opowiadania, w której dowiemy się, co też przytrafiło się Ewce po niefortunnym zasłabnięciu na zebraniu zarządu. Zaparzcie sobie dobrą herbatkę i miłego czytania 🙂     – Pani Ewo, słyszy mnie pani? Pani Ewo? Ewka delikatnie uniosła ciężkie powieki. W jej głowie huczało, a dłonie były mokre od potu. Oblizała spierzchnięte usta i ponownie otworzyła oczy; oślepiające światło jarzeniówki było wręcz nie do zniesienia. Spojrzała w górę. Ślęczała nad nią jakaś obca kobieta o okrągłej twarzy. Ewka nie bardzo wiedziała, co się stało i gdzie jest. Chcąc wyjaśnić tę sytuację, otworzyła usta, ale nie mogła wydać z siebie żadnego dźwięku – miała wrażenie,…

  • Wiersze

    Z pamiętnika podróżnika

    Moi Drodzy, mam ostatnio dość intensywny czas, więc trzecia część opowiadania pojawi się jutro. Zaraz się za nią zabiorę, bo sama jestem ciekawa, co też Ewka zmajstruje tym razem. Zaparzę sobie dobrą herbatkę i popuszczę wodze fantazji 🙂     W międzyczasie mam dla Was wiersz, który jak zwykle powstał pod wpływem chwili, w trakcie słuchania muzyki w pociągu. Znalazłam szybko kartkę i po prostu pozwoliłam słowom płynąć, niech żyją swoim życiem i idą w świat 😉 Swoją drogą to ciekawe, że to właśnie w podróży mam największą wenę – zawsze znajdzie się coś, o czym można napisać 🙂   Powietrze Miłość czasem boli A czasem zanika Gdy w duszy ucicha…

  • Opowiadania

    Pogoń #2

    Kochani, jestem mile zaskoczona Waszymi licznymi, pozytywnymi komentarzami – nie spodziewałam się tylu słów wsparcia. Robi mi się niezmiernie ciepło na serduchu wiedząc, że zainteresowało Was moje wczorajsze opowiadanie, które powstało pod wpływem chwili i nagłego, długo wyczekiwanego przypływu weny. Nie pozostaje mi nic innego, jak podziękować za tak wspaniały odzew i… usiąść do pisania 😉     Tego dnia powietrze pachniało bzem. Wszystko budziło się do życia po długim, zimowym śnie. Świat nabierał koloru, napawając wszystkich wokół radosnym optymizmem i chęcią do działania. Każdy, nawet najbardziej zatwardziały miłośnik zimowej aury, czuł powiew nadchodzących zmian, jakie niesie ze sobą wiosna. Niestety, nie wszyscy czuli w sercach podekscytowanie, tak charakterystyczne dla…

  • Opowiadania

    Pogoń #1

      Wybiła ósma. Ewka spojrzała na zegarek i przewróciła się na drugi bok. Przez całą noc nie zmrużyła oka; czuła, że dzisiejszy dzień nie będzie należał do najłatwiejszych. Praca, choć wcześniej była marzeniem numer jeden, teraz nie napawała jej ani odrobiną entuzjazmu. Tym bardziej, że po dawnej karierze zostały tylko wspomnienia i dziś miała oficjalnie rozpocząć nowy etap w życiu zawodowym. Wizja przekroczenia progu korpoświata i zajęcia miejsca w jednym z wielu mikroskopijnych boksów przyprawiała ją o mdłości i sprawiała, że drżały jej spocone ręce. Ewa po raz setny tej nocy zastanowiła się, jakby to było być facetem – położyć się do łóżka i po prostu zasnąć. Bez zbędnej analizy,…

  • Myśli rozczochrane,  Wiersze

    Miło Cię widzieć!

    Po wielu tygodniach zmagań z samą sobą jest i on – Pan Blog 😉 Ta myśl zrodziła się we mnie już kilka lat temu, ale zawsze uważałam, że to jeszcze nie teraz, że nie jestem gotowa i o czym ja tak właściwie miałabym pisać. Ale ten temat wciąż nie dawał mi spokoju – a to jedna koleżanka napomknęła „powinnaś założyć bloga”, a to druga „jakbyś miała bloga, to bym go czytała”, trzecia w smsie stwierdziła, że „powinnam prowadzić bloga bo mam takie gadane” (Martyna, macham Ci 😉 ) i tak w kółko.     Przez te wszystkie rozmowy czułam całą sobą, że coś jest na rzeczy i chyba rzeczywiście mogłabym…