• Myśli rozczochrane,  Wiersze

    Ósma wieczorem

    Muszę przyznać, że ostatni miesiąc był dla mnie dość stresujący, więc starałam się zbalansować nadmiar nagromadzonych emocji długimi wypadami na miasto. Włóczyłam się to tu, to tam, z przerwami na aromatyczną kawę w przytulnych kawiarniach, w których można bezkarnie podglądać ludzi (a jak się usiądzie przy oknie to już w ogóle!). Lubię te moje eskapady, mam wtedy czas, żeby spojrzeć na pewne sprawy z dystansem i w spokoju pomyśleć (akurat w tym mój mózg jest nadzwyczaj produktywny i muszę go trochę stopować 😉). Mimo tego, że cenię sobie dobrą rozmowę i towarzystwo fajnych ludzi, to jednak czas spędzony z samą sobą jest mi potrzebny niczym tlen do życia. To właśnie…

  • Opowiadania

    Pogoń #17

    Kochani, kolejna część „Pogoni” to prawdziwe starcie dwóch silnych charakterów. Zarówno Mirska, jak i Zawadzki nie mają zamiaru tak łatwo się poddać – w końcu oboje mają zbyt wiele do stracenia… Kto z nich zwycięży w bitwie o być albo nie być? Kto będzie miał ostatnie słowo w tym starciu i wreszcie: kto posunie się o krok dalej? Zaparzcie sobie coś ciepłego do picia, a ja zapraszam Was na kolejną część przygód pani prezes 🙂     O tej porze restauracja była pełna ludzi, jednak wszystkie stoliki były poustawiane tak, aby nikt nikomu nie wchodził w drogę. Załoga z wyczuciem obsługiwała prominentnych gości, przemykając po sali niezauważenie. Można się tu…

  • Opowiadania

    Pogoń #16

    Moi Drodzy, w dzisiejszej części Ewka postanawia zawalczyć o siebie i swoją przyszłość. Po okresie pełnym nerwów i ogromnego napięcia, poczuje w końcu przypływ siły i pewności siebie. Czy jej „znalezisko” będzie kartą przetargową w obecnej sytuacji? Czy wystarczy, żeby zakończyć złą passę i wrócić do gry? Przeczytajcie sami! 😉     Zegar wybił dwunastą. Powietrze było wilgotne, a siąpiący od rana deszcz skutecznie psuł ludziom humor. Po ostatnich gorączkach nie było ani śladu, a zniesmaczone miny Warszawiaków dawały jasno do zrozumienia, że nie tego się spodziewali. Poukrywani pod parasolkami ludzie mknęli przed siebie po omacku, a śpieszący się kierowcy nie zwracali najmniejszej uwagi na innych uczestników ruchu drogowego; co…

  • Myśli rozczochrane

    Strach na wróble

    Bodźcem do napisania dzisiejszego wpisu był cytat, na który natknęłam się w trakcie czytania książki:   „Nie powinno się odwracać plecami i uciekać przed grożącym niebezpieczeństwem. Jeśli to zrobisz, to podwoisz jego siłę. Jeśli natomiast wyjdziesz do niego szybko i bez wzdrygnięcia, zmniejszysz jego natężenie o połowę. Nigdy przed niczym nie uciekaj”. Winston Churchill   Muszę przyznać, że ten cytat dał mi dużo do myślenia. Uświadomiłam sobie, jak często rezygnowałam z czegoś, na czym mi zależało ze strachu przed porażką. Ze strachu, że się nie uda, nie dam sobie rady lub też poniosę katastrofalną klęskę, po której się nie podniosę. Oczywiście trochę przesadzam z tym ostatnim, ale wiecie, co mam…

  • Opowiadania

    Pogoń #15

    Kochani, w dzisiejszej części „Pogoni” Czerski usiłuje przeprowadzić swoje prywatne śledztwo, którego wyniki będą dość zaskakujące. Na światło dzienne wyjdzie wiele spraw, tak skrzętnie zamiatanych pod korporacyjny dywan. Czy byłemu prezesowi uda się pomóc Ewce wrócić na szczyt, czy może zdobyte informacje na niewiele się zdadzą? Przekonajcie się sami! 🙂     Tego dnia słońce niemiłosiernie prażyło, zmuszając mieszkańców stolicy do ratowania się na wszelkie możliwe osoby – jedni wachlowali się złożonymi gazetami, inni rozkładali się na kocach w parku, a reszta sączyła zimne piwo siedząc nad Wisłą. Prawdziwe oblężenie przeżywały wszelkiego rodzaju lodziarnie, przed którymi tłoczyli się spragnieni ochłody ludzie w przykrótkich spodenkach. Wyczerpani sprzedawcy ukradkiem ocierali pot z…

  • Myśli rozczochrane,  Wiersze

    Kochaj

    Kochani, dziś będzie wpis prosto z serca. Pełen refleksji i osobistych przemyśleń, wprost z głębin mojej duszy.     Ostatnio dużo rozmyślam o tym, jak ważne jest pokochanie samego siebie. Wspieranie i przybijanie sobie samemu/samej przysłowiowej piąteczki, czy też przyjacielskie poklepanie po plecach, gdy coś nie idzie po naszej myśli. Jak wielu z nas ma ze sobą dobrą relację? Mam na myśli taką silną więź, w której nie ma miejsca na myśli typu: „Znowu mi się nie udało/jestem do niczego/nic mnie w życiu nie czeka/znowu dałam plamę”. A nawet jeśli takie myśli się pojawiają, to kto z Was od razu zastępuje je czymś pozytywnym? Kto z Was traktuje siebie jak…

  • Opowiadania

    Pogoń #14

    Za oknem wreszcie słońce, więc i chęć do działania coraz większa. W końcu. Mam wrażenie, że jestem na baterie słoneczne. Niestety, nie u wszystkich pogoda dopisuje – u Ewki zarówno na zewnątrz jak i w duszy szaro, buro i ponuro. Nic, tylko zaszyć się w małej, przytulnej kawiarence i z melancholią wpatrywać się w pędzących gdzieś ludzi, sącząc przy tym aromatyczne cappuccino/latte/coś innego przyjemnie grzejącego w brzuszku. Mam nadzieję, że pomimo różnic temperatur, spodoba Wam się kolejna część ,,Pogoni” 😉 Przesyłam Wam pozytywną energię, niech moc i słonko będzie z nami! 🙂     Tego dnia nad Warszawą unosiły się złowieszcze chmury, zwiastujące nadciągającą ulewę. Ludzie w pośpiechu pędzili przed…

  • Opowiadania

    Pogoń #13

    Kochani, teraz wpisy będą pojawiały się rzadziej, ponieważ na razie nie mam do tego głowy. Czasem człowiek potrzebuje zająć się własnym życiem i trochę odetchnąć, w końcu pisanie jest dość wyczerpującym zajęciem, wymagającym czasu i uwagi. Poza tym, zastanawiam się jak dalej pokierować losami Ewki – pierwsze opowiadanie powstało spontanicznie i teraz głowię się, jak połączyć ze sobą pewne wątki 😉 Dziś zapraszam Was na trzynastą część opowiadania, w której Ewka pozyska pierwszego, dość niespodziewanego sojusznika w tej całej beznadziejnej sprawie. Ściskam 🙂     – Jest pani pewna? – Jasiak spojrzał na nią pytająco. – Nie wygląda pani najlepiej. Ewka rzuciła mu wściekłe spojrzenie. – Jestem absolutnie pewna –…

  • Wiersze

    Marzenia

    Kochani, dziś zapraszam na wiersz ze specjalną dedykacją dla tych, którzy lubią bujać w obłokach 😉 Moim zdaniem czasem warto oderwać się od rzeczywistości i spojrzeć w głąb siebie, popuścić wodze fantazji i wzbić się w górę niczym ptak. Spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. Zatopić w swoich marzeniach. Przecież to one są motorem napędzającym nas do działania. Czym byłoby życie bez marzeń? Jednak spójrzmy prawdzie w oczy – marzenia same się nie spełniają. Trzeba je spełnić. Wychylić się ze swojej skorupki. Zrobić ten pierwszy, najbardziej przerażający, a zarazem najpotrzebniejszy krok. Przestać skupiać się na myślach typu „boję się/nie uda się/to nie ma sensu/szkoda czasu/blabla” i przekierować swoją uwagę na…