Myśli rozczochrane

Przemiany

Nadchodzi jesień. Subtelna, refleksyjna, zamyślona. Z gorącym kubkiem dobrej herbaty otula nas kocem bliskości, czułości i rozmów prowadzonych przyciszonych głosem. Jesień. Obok wiosny to moja ukochana pora roku.
 

 

Uwielbiam ten czas, kiedy dni są nadal długie, ale powoli nadchodzi moment wyciszenia, zadumy i spojrzenia na życie z dystansem. Jesień bardzo rezonuje z moim charakterem; mogę sobie wtedy bezkarnie dumać – bez poczucia, że „tracę” słoneczne dni i coś mi umyka. Nie, jesień jest idealnym czasem dla tych, którzy czują więcej i potrzebują czasu na przetrawienie pewnych spraw. To pora, który sprzyja wrażliwym Duszom zaakceptować ich delikatność. To czas, który niczego nie wymaga, nic nie wymusza. Możemy nieśpiesznym krokiem przechadzać się po swojej ścieżce, dając sobie chwilę na odnalezienie ważnych odpowiedzi.

Jednak skłamałabym mówiąc, że kocham jesień tylko za tę skłonność do nostalgii. Ta piękna pora roku ma nam o wiele więcej do zaoferowania – śliwki, które najlepiej smakują zatopione w cieście lub zamknięte w szczelnych słoikach z powidłami. Jabłka spowite subtelnym aromatem cynamonu, spoczywające pod grubą warstwą kruszonkowej kołderki, którą tak uwielbiam skubać. Ciepła herbata po powrocie z chłodu i dobre, troskliwe oczy, które sprawdzają, czy aby na pewno zupa została do końca zjedzona. „A może ci dolać?” – serce zalewa fala czułości i człowiek nagle czuje, że więcej mu w życiu do szczęścia nie potrzeba.

Jesień to czas przemiany. Czas bezwarunkowej akceptacji tego, co jest i tego, że wszystko kiedyś przemija. Czas pochylenia się na ważnymi sprawami i celebrowania każdej chwili, bo przecież nie wiemy, czy dana nam będzie ponownie. Niektórzy twierdzą, że te miesiące są dla nich zbyt przygnębiające, żeby mogli się nimi cieszyć, a ja uważam, że czasami dobrze jest zwolnić tempo i przeanalizować pewne sprawy. Życie ma wiele barw i nawet z pozoru zwykły dzień może nam przynieść wiele przyjemności. Nie da się ciągle gnać przed siebie na włączonym autopilocie. Potrzebny jest okres weryfikacji czy droga, którą podążamy, jest na pewno tą właściwą.

Jesień to dla mnie bliskość. To czas, kiedy można przyjrzeć się sobie bliżej, zajrzeć do swojego wnętrza i na spokojnie poszukać drogowskazów. Czas na dostrzeganie tych drobnych radości, które składają się na całokształt naszego życia. Czas na bycie ze sobą i z bliskimi tak naprawdę, bez zbędnych rozpraszaczy w tle. Bez dudniącego telewizora i kolejnej reklamy leku na zgagę. Bez pośpiechu i naglących terminów. Teraz wszystko może poczekać. Drugi człowiek już nie…

 

Tej jesieni

Delikatnie muśnij dłonie

Bądź, nic więcej nie potrzeba

 

Nim znikniemy z tego świata

Stwórzmy swój kawałek nieba.

 

_____________________________

 

Jeśli spodobał Ci się mój wpis, udostępnij go znajomym, polub New Chapters na Facebooku (KLIK)  i zostaw po sobie ślad – stwórzmy razem społeczność marzycieli, którzy potrafią dostrzec piękno w najzwyklejszych momentach… Dziękuję, że ze mną jesteś i… nie bój się marzyć! 🙂
 
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *