W krzywym zwierciadle

Jeszcze tylko chwila

Kochani, zapraszam Was na kolejny wpis z cyklu: „W krzywym zwierciadle”. Dzisiejszy wiersz sponsoruje samo życie. Ambitne plany są, a wychodzi jak zwykle. Kto z nas nie zna tego z autopsji? 😉

 

Jeszcze tylko chwila

Myślę sobie: „hura!”

Jutro wstanę wcześnie

Słysząc pianie kura

Lecz tak mi się nie chce.

 

Znów wyłączam budzik i śpię jak zabita

Czemu nadal leżę? – samą siebie pytam

Czemu, chociaż w myślach zrywam się o świcie

Znowu mi nie wyszło – ot, to samo życie.

 

Grawitacja rano chyba mocniej działa

I jej nie pokonam – chociaż tak bym chciała

Owijam się kołdrą, ale jest cieplutka

Jeszcze tylko chwila, dosłownie minutka!

 

Przymykam powieki i powoli ruszam

W troskliwe i silne objęcia Morfeusza

Znowu sen nadchodzi, akcja się rozgrywa,

Kolejną historię od nowa przeżywam.

 

Wtem słyszę odgłosy – ktoś się w domu krząta

Patrzę na zegarek – k*&#@, już dziesiąta!

Podnoszę się lekko, ale brak mi gracji

Znowu działa na mnie siła grawitacji.

 

Jutro już na pewno

Jutro wstanę wcześniej,

A tymczasem teraz pośpię sobie jeszcze.

 

________________________________________

Jeśli spodobał Ci się mój wpis, udostępnij go znajomym, polub New Chapters na Facebooku (KLIK) i zostaw po sobie ślad – stwórzmy razem społeczność marzycieli, którzy potrafią dostrzec piękno w najzwyklejszych momentach… Dziękuję, że ze mną jesteś i… nie bój się marzyć! 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *