Myśli rozczochrane,  Wiersze

Nie znoszę podsumowań

 
Nie lubię podsumowań. Szczerze ich nie znoszę. Sprawiają, że zalewa mnie fala skrajnych emocji – z jednej strony ekscytacja przed tym, co się wydarzy, a z drugiej poczucie, że czas ucieka zdecydowanie za szybko i świadomość, jak wiele dni umknęło mi przez palce na robieniu nie tego, czego bym sobie życzyła. Jestem więc daleka od szczegółowego podsumowywania minionego roku. Poświęcę kilka minut na przywołanie w pamięci tego, z czym sobie poradziłam i co osiągnęłam własnymi siłami. To, co było nie do końca po mojej myśli pożegnam bez żalu. Widocznie tak miało być. Może jeszcze nie znam sensu niektórych wydarzeń, ale jestem pewna, że wszystkie były do czegoś potrzebne. Przysłużyły się do zbudowania większego obrazu, który kiedyś będzie mi dane zobaczyć.

 

0
Masz przed sobą tyle nowych, wspaniałych dni!

 

A teraz tylko trochę podumam nad tym, jak szybko zleciał mi 2018 rok. Jeśli mam być szczera, to nawet nie wiem kiedy to się stało. To był rok pełen skrajnych emocji, wyzwań i wychodzenia ze swojej strefy komfortu. Rok podejmowania odważnych decyzji. Rok podążania za marzeniami. Rok pełen mocowania się z życiem, które wiele razy za nic nie chciało dostosować się do moich oczekiwań. Rok, który nauczył mnie odpuszczać (choć muszę przyznać, że w tym temacie mam jeszcze wiele do przerobienia…). Rok, w którym dowiedziałam się wielu rzeczy o sobie samej, a te pozwoliły mi lepiej zrozumieć siebie i kierujące mną motywy. Rok stawiania czoła często nieprzyjemnym i wypartym emocjom. Rok uczenia się, że mam prawo do każdej z nich, bo wszystkie niosą ze sobą ważną informację.

Rok podróżowania w najdalsze zakamarki mojej Duszy i dotykania bolesnych wspomnień. Rok oswajania się z tym, że nikt z nas nie jest czysty jak łza. Rok, w którym uzmysłowiłam sobie, w jak wiele ograniczających mnie przekonań kiedyś nieświadomie uwierzyłam. Rok obserwacji swoich myśli, które wiele razy chciały celowo podstawić mi nogę. Rok, w którym zrozumiałam, że wyżej pępka nie podskoczę. Rok, który pokazał mi, jak wielką moc w naszym życiu mają zapisane w naszej podświadomości przekonania i jak kierują naszymi decyzjami, choć wierzymy, że to my mamy władzę. Rok, w którym uświadomiłam sobie, że czas zmienić swój sposób myślenia, bo tylko on stoi na mojej drodze do szczęścia. Rok uczący akceptacji i wyrozumiałości.

To dziwne uczucie, zmieścić 12 miesięcy, 365 dni w kilkunastu linijkach. Z jednej strony jest to trochę przerażające, że rok 2018 umknął mi tak szybko, a z drugiej nie chcę się nad nim zbytnio rozwodzić. To już przeszłość, więc wolę skupić się na tym, co jeszcze przede mną. Wyciągam wnioski i idę do przodu. Sumiennie odrabiam lekcje, które zadał mi kończący się rok.

Jeśli ktoś poprosiłby mnie o zwięzłą odpowiedź, opisującą czego rok 2018 chciał mnie nauczyć, bez wahania użyłabym jednego słowa: CIERPLIWOŚCI. O, tak. Ten rok był dla mnie ogromną lekcją cierpliwości, której zawsze mi brakowało. Często działałam pod wpływem emocji, więc najwyraźniej 2018 postanowił, że trochę mnie przeszkoli w tym temacie. I muszę przyznać, że nieźle mu to wyszło – jestem teraz o wiele spokojniejsza i pogodzona z losem. I choć ta lekcja była dość trudna do odrobienia, to mimo wszystko jestem za nią wdzięczna. Widocznie była mi potrzebna. Dziękuję za wszystko, co zdarzyło się w zeszłym roku i z perspektywy czasu nie zmieniłabym niczego. No, może kilka rzeczy, ale zostawię to dla siebie 😉 Końcówkę roku chcę przeżyć z wdzięcznością za to, czego doświadczyłam i jak bardzo mnie te doświadczenia zmieniły.

Ale Ciebie, 2019 roku, proszę – nie testuj więcej mojej cierpliwości. Już wystarczy 😉

A Wam, Kochani, życzę abyście zawsze byli wierni sobie i swoim przekonaniom. No i oczywiście podążania za głosem serca, bo ono wie, ono wie… 😉

 

 

2019

Drogi 2019 –

Proszę, bądź lepszy

Bądź marzeń spełnieniem

Bądź nowym rozdziałem

Usłysz me życzenie

 

Bądź dla mnie rozbiegiem

Bym mogła od nowa

Rozwinąć swe skrzydła

I het poszybować

 

Bądź dla mnie początkiem

Prawdziwej historii

Bądź dla mnie wybuchem

Cudownej euforii

 

Bądź dla mnie tym rokiem

Gdzie niebo rozchyla

Swe chmury przed mrokiem

By ujrzeć motyla

 

Bądź dla mnie prawdziwym

Cudem bez warunków

Bądź dla mnie miłością

Pełną pocałunków

 

Bądź dla mnie spokojem

Goszczącym w mej duszy

Bądź moją twórczością

Co serca poruszy

 

Bądź dla mnie nowiną

Co dech mi zapiera

Bądź dla mnie rodziną

Bezustannie wspieraj

 

Bądź dla mnie przełomem

W zwalczaniu schematów

Bądź dla mnie ogrodem

Pełnym pięknych kwiatów

 

***

Nadzieja w mym sercu

Najgłośniej zawoła

I przepiękne plony

Do życia powoła

 

Więc bądź dla mnie dobry

Mój nieznany roku

Gdybym zabłądziła –

Dotrzymaj mi kroku

 

Bądź dobrem, miłością

Bądź szczerym zachwytem

Bądź mi cierpliwością

Osiągalnym szczytem

 

I otwórz me serce

I naucz miłości

Weź czule na ręce

Wyprowadź z ciemności.

 

_____________________________________

 

 

 
 

Jeśli spodobał Ci się mój wpis, udostępnij go znajomym, polub New Chapters na Facebooku (KLIK) i zostaw po sobie ślad – stwórzmy razem społeczność marzycieli, którzy potrafią dostrzec piękno w najzwyklejszych momentach… Dziękuję, że ze mną jesteś i… nie bój się marzyć! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *