Wiersze

Na chwilę…

Listopadowy wieczór. Przymykam ciężkie powieki, by odsapnąć po długim dniu. Jest cicho, ciepło i przytulnie. Tak, jak lubię. Istnieję tylko ja i ta chwila. Po chwili budzę się, kiedy nagle przychodzą mi do głowy słowa, jakby czekały na odpowiedni moment. Uwielbiam te chwile, gdy pojawiają się znienacka, układając się w jedną całość. Zaspana, chwytam długopis – trzeba je przecież zapisać, zanim zasnę. Rano nie będę o nich pamiętać; sen skutecznie usunie je z mojej pamięci.
 
                                                                                                  ***
 
Przeminą tak, jak i my kiedyś przeminiemy. Setki tysięcy wdechów i wydechów. Miliony wspomnień. Słowa, których nie zdążyliśmy powiedzieć. Tęsknota za tymi, których już wśród nas nie ma. I te z pozoru zwykłe chwile, gdy złościliśmy się na siebie o nic nieznaczące detale. Ile byśmy dali, żeby powróciły.
 
Tak często nie doceniamy drugiego człowieka. Bierzemy go za coś tak oczywistego w naszym życiu, nie myśląc, jaką pustkę po sobie pozostawi. Jak bardzo będziemy tęsknić za SMS-em pełnym zupełnie przypadkowych emotikonów. Za tym denerwującym „załóż czapkę”, które traktujemy jak robienie na złość, a tak naprawdę to przejaw prawdziwej miłości. Tak często nie dostrzegamy, jak wiele uczucia kryje się w tych maleńkich gestach. Jak wiele troski kryje się w niby zwyczajnym talerzu zupy, która czeka na nas po powrocie do domu. Jak wielkie szczęście mamy, mając obok ludzi, którzy są z nami na dobre i na złe. Którzy cieszą się z naszych sukcesów. Którzy kochają nas, choć doskonale znają naszą ciemną stronę. Którzy cierpliwie znoszą wybuchy złości, bo wiedzą, że to przejaw nieradzenia sobie z emocjami. Którzy po prostu są.
 
Listopad jest miesiącem refleksji, składa się na to wiele czynników. Tak często skupiamy się na problemach, zaprzątamy sobie nimi głowę i nie jesteśmy obecni w naszej codzienności. Narzekamy, że jeszcze nie jest tak, jak chcemy. Nie doceniamy tych zwykłych chwil. A to przecież za nimi będziemy tęsknić najbardziej. Zauważmy je, póki trwają…
 
Życzę Wam spokojnego listopada. Niech to będzie miesiąc pełen bliskości, czułości i uważności na drugiego człowieka. Zauważajmy siebie nawzajem w tej codziennej pogoni i bądźmy ze sobą naprawdę. Bez bliskich, z którymi możemy dzielić nasze radości i smutki, wszystko przestaje mieć znacznie.
 
Jeśli spodobał Ci się mój wpis, udostępnij go znajomym, polub New Chapters na Facebooku (KLIK)  i zostaw po sobie ślad – stwórzmy razem społeczność marzycieli, którzy potrafią dostrzec piękno w najzwyklejszych momentach… Dziękuję, że ze mną jesteś i… nie bój się marzyć! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *