Wiersze

Skóra

 

Skóra

Zamykam na dobre niedomknięte sprawy

By ruszyć do przodu lżejsza o dwa kilo

Choć nadal nad ranem wracają obawy

Podszepty od serca nigdy mnie nie mylą

 

Nie będę już wracać do tego, co przeszłe

Widocznie to po coś zdarzyć się musiało

Porządki zrobią mi przestrzeń na lepsze

Choć czasem to będzie nas mocno bolało

 

***

Wąż zrzuca skórę, więc i my możemy

Przyoblec się w nowe odcienie istnienia

Życie to zmiana, czy tego chcemy

Niewiele mamy tu do powiedzenia

 

Żarliwie szukamy w tym nietrwałym świecie

Ładu, porządku i bezpieczeństwa

Los niewzruszonym podmuchem je zmiecie

Doprowadzając nas tym do szaleństwa

 

Gromadzimy wokół bogactwa, dobytek

By kupić poczucie pozornej stałości

Życie na naszą miarę uszyte

Nie eliminuje z niego kruchości

 

Łapczywie chwytamy się każdej materii

Bo przecież bez niej jesteśmy zgubieni

Gdy coś tracimy – bliscy histerii

Gonimy kolejne z niewidzialnych cieni

 

Pragniemy zatrzymać czas, który płynie

Wstrzykując botoks, naciągając twarze

Mówimy o zmarszczkach nieletniej dziewczynie

Niech bez kosmetyków już się nie pokaże

 

Za wszelką cenę pragniemy zawrócić

Bieg rzeki, choć nurt i tak niewzruszony

Nikt doby nie umie wydłużyć ni skrócić

Czas – władca niezwyciężony

 

Dni upływają nieubłaganie

Nie chcemy wysiadać z tej płynącej łodzi

Takie jest życie i niezgoda na nie

W niczym nie pomaga – a może zaszkodzić…

 

___________________________

 

 

 

Jeśli spodobał Ci się mój wpis, udostępnij go znajomym, polub New Chapters na Facebooku (KLIK)  i zostaw po sobie ślad – stwórzmy razem społeczność marzycieli, którzy potrafią dostrzec piękno w najzwyklejszych momentach… Dziękuję, że ze mną jesteś i… nie bój się marzyć! 🙂
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *