Myśli rozczochrane,  Wiersze

To już rok!

Wprost ciężko mi w to uwierzyć, ale od założenia New Chapters właśnie mija rok! Pierwszy wpis został opublikowany 19 lutego 2018. Tyle się przez ten czas zmieniło i wydarzyło, że aż nie mieści mi się to w głowie. Przede wszystkim ja jestem zupełnie inną osobą, niż byłam rok temu. Zdystansowałam się do wielu spraw, coraz bardziej zwracając się ku sobie i temu, co tak naprawdę czuję. Co mi gra w sercu. Wow. Nie wierzę. Zakładając tę stronę byłam pełna niepewności i lęku, w końcu niełatwo wyjść do ludzi z czymś tak intymnym jak własna twórczość. Ale cóż, zrobiłam to i jestem z siebie dumna. Teraz pisanie postów sprawia mi frajdę i jest swego rodzaju odskocznią od trosk dnia codziennego. Choć, prawdę mówiąc, nadal nie otworzyłam się w pełni – czasami blokada przed publikacją jest zbyt silna; niektóre słowa trzeba zachować dla siebie. Nie wszystko jest do pokazania. 

Może i przez ten rok nie zdobyłam tysiąca obserwatorów, a mój fanpage na Facebooku nie ma miliona polubień, ale nie dbam o to. Tworzę tę stronę z potrzeby wyrażenia moich myśli, uczuć i emocji i to mi wystarcza. Z czystej przyjemności spędzam dużo czasu na tworzeniu, szukaniu odpowiednich obrazków i dopasowywaniu ich do treści tekstu. Spełniam się artystycznie, co rusz kombinując, co by tu pozmieniać, wstawić, dopieścić. To naprawdę cudowne uczucie – tworzyć coś od podstaw, na własnych zasadach i bez żadnych ograniczeń (jak to się mówi skaj is de limit* 😉).

Skłamałabym jednak mówiąc, że Wasz feedback nie ma dla mnie znaczenia. Ma i to duże – ogromnie cieszą mnie komentarze, bo są cudowną wymianą spostrzeżeń i dobrej energii z ludźmi nadającymi na podobnych falach. Doceniam to, że ktoś poświęcił chwilkę na zostawienie po sobie śladu i chciałabym, aby było takich osób więcej. Ale nic na siłę – wierzę, że w odpowiedniej chwili pojawi się tu duża grupa i stworzymy społeczność marzycieli, którzy czują i dostrzegają więcej. To takie moje małe marzenie 🙂 A marzenia warto mieć. To nic, że ich realizacja może potrwać w czasie. To nic, że nie zawsze spełnią się tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Marzenia nadają życiu sens i sprawiają, że wprost chce nam się chcieć. Że nawet w najciemniejszych dniach staramy się dostrzec iskierkę nadziei i podnosimy się z kolan, bo to nas napędza do działania. Nie bójmy się marzyć. Nie bójmy się realizować ukrytych w naszym sercu pragnień. Wiem, że nie zawsze jest z górki i czasami los potrafi rzucić nam ogromne kłody pod nogi. Ale to właśnie marzenia pomagają je przeskoczyć. To one dodają sił, gdy wszystko sprzysięga się przeciwko nam.

 

Najpodlejszym złodziejem jest ten, kto okrada siebie z marzeń.

Ewa Nowak

 

Może czasami warto popuścić wodze fantazji i pozwolić życiu przejąć stery? Rzeczywistość potrafi przejść nasze najśmielsze oczekiwania, wystarczy tylko wyzwolić się z ciasnego gorsetu planowania wszystkiego od A do Z. Inaczej nie znaczy gorzej; znaczy tylko tyle, że coś zdarzyło się w odmienny sposób, niż to sobie wyobrażaliśmy. Dlatego dziś spoglądam na wszystko z większym dystansem – wiem, co chcę osiągnąć, ale nie trzymam się kurczowo jednej wizji. Niech życie popłynie swoim nurtem, a ja postaram się mu nie opierać.

*dla nieanglojęzycznych – sky is the limit (niebo jest granicą, w luźnym tłumaczeniu: możesz więcej, ograniczenia nie istnieją, jesteś zwycięzcą!!! 😀)

 

 

Podsumowując, jestem naprawdę zaskoczona, że to już rok. Choć czas zleciał mi szybko (za szybko!), to i tak mam wrażenie, jakby od momentu założenia New Chapters minęły wieki. To był rok pełen wiary i zwątpienia we własne marzenia, jednak mimo to tli się we mnie iskierka nadziei, że wszystko pięknie się poukłada. Czego więc mogłabym sobie życzyć na kolejne 12 miesięcy blogowania? Przede wszystkim niewyczerpanej kreatywności (choć to mi raczej nie grozi), aktywnych Czytelników z dużą dozą wrażliwości i cudownej wymiany myśli w komentarzach. No i może trochę więcej odwagi. Tej nigdy za wiele 🙂

Zostawiam Was z wierszem i mam nadzieję, że mój wpis choć odrobinę skłonił Was do zastanowienia się nad swoimi prawdziwymi (a nie tymi narzucanymi przez społeczeństwo) pragnieniami. Wiem, że czasami wydaje nam się niemożliwe, żeby się spełniły, ale jeśli potrafisz sobie coś wyobrazić, potrafisz to też osiągnąć. Przynajmniej spróbuj, to naprawdę nie boli. Nie ma sensu ciągle gdybać, bo NIC SIĘ SAMO NIE WYDARZY. Wyświechtany frazes, wiem, ale jakże prawdziwy. Uwierz w piękno swoich marzeń i zrób pierwszy krok. Nie musisz mieć gotowego planu – nikt go nie ma. Zaufaj życiu, które z pewnością podsunie Ci odpowiednich ludzi, rozwiązania, miejsca. Pamiętaj:

 

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu.

Paulo Coehlo (oczywiście prawdziwy 😉 )                        

 

Ściskam i idę symbolicznie świętować rok mojej internetowej działalności. Pierwsze koty za płoty, dopiero się rozkręcam! 🙂

 

Ciągle mi mało

Chcąc zadowolić wszystkich wokoło,

Wciąż do tej pory błądziłam

Na samą myśl aż pukam się w czoło,

Nareszcie się wyleczyłam

 

Choć to bolało – boleć musiało,

Wszak nie ma wzrostu bez dyskomfortu,

Teraz chce żyć i ciągle mi mało,

Opuszczam maszt i wyruszam z portu

 

Wiem, że mam w sercu piękne marzenie

Którego za nic nie oddam, nie zmienię

Spełniam je, choć strach ma duże oczy,

Bóg jeden wie, jak to się potoczy.

 

_______________________________

Jeśli spodobał Ci się mój wpis, udostępnij go znajomym, polub New Chapters na Facebooku (KLIK) i zostaw po sobie ślad – stwórzmy razem społeczność marzycieli, którzy potrafią dostrzec piękno w najzwyklejszych momentach… Dziękuję, że ze mną jesteś i… nie bój się marzyć! 🙂

2 komentarze

  • Martyna

    Agu jak zwykle sprawiła że trzeba było wziąć głęboki wdech i wydech…w wierszu jak zawsze znajduje emocje w każdym wersie…pięknie podsumowuje fragmenty o marzeniach…trzeba je mieć na przekór niewiadomej jaka czeka nas jutro…mimo jutra za mgłą nadzieja i wiara poprowadzi Nas w dobrą stronę…
    Nieustającej wrażliwości, żeby życie, prostota każdego dnia inspirowały Cię do pisania – po prostu dalej dziel się z nami cząstką siebie, kolejnych pięknych wpisów Agu! 🧡

    • Agnieszka (New Chapters)

      Dokładnie, Marti – warto mieć marzenia, na przekór niewiadomej i kłodom rzucanym pod nogi. Wszystko kiedyś mija, a najlepsze dopiero przed nami! Mocno w to wierzę 🙂

      Dziękuję za ciepłe słowo i piękne życzenia ❤

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *